Jak trwoga to do boga ..... ta maksyma jest w mojej głowie zawsze gdy nadchodzi czas egzaminów ....tyle lat studiowania rzeczy które interesują mnie jak wczorajszy śnieg już uodporniło moje nerwy... lecz patrząc na to z drugiej strony może to forma masochizmu że znajduje sobio ciągle coś nowego do zakuwania ...



Name:

Komentarze:

wróć